zabezpieczenie

Toyota w Wielkiej Brytanii niedawno wypowiedziała wojnę złodziejom katalizatorów. I chociaż polski oddział japońskiej marki ma swoje sposoby na przestępców, to planuje wprowadzić podobne rozwiązanie jak na Wyspach. Nie chodzi jednak tylko o oznaczenie części.

nie ulega wątpliwości, że proceder wciąż jest popularny. W końcu kradzież jest stosunkowo łatwa i szybka – wystarczy szlifierka, podnośnik i kilka minut. Jak więc radzić sobie ze złodziejami nie tylko katalizatorów, ale ogółem samochodów? Zabezpieczeń nie brakuje, ale możemy wyróżnić ich dwa rodzaje – aktywne i pasywne. Pierwsze z nich mają za zadanie wydłużyć lub uniemożliwić kradzież. Z kolei drugie ułatwiają odnalezienie kradzionego auta lub powiązanie z nim odnalezionych części. Z obu korzysta Toyota.

— Dysponujemy na przykład zabezpieczeniem pasywnym typu Micro Dot, które polega na nanoszeniu na samochód za pomocą substancji świecącej w promieniach UV mikroskopijnych krążków z numerem VIN – mówi w rozmowiei, kierownik serwisu Toyota Motor Poland. — Mówimy tu o krążku o średnicy 0,5 mm. Łącznie takich krążków w całym samochodzie jest kilkanaście tysięcy. Tego typu oznakowanie ułatwia policji identyfikację części pochodzących z kradzieży. Usunięcie takiego oznakowania jest dość czasochłonne i nigdy nie ma pewności, że usunięto wszystkie krążki. Złodziej zapewne wybierze auto, przy którym należy wykonać mniej pracy, aby przygotować je do sprzedaży

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *