na zbiory

pierwsze dni przepracował “na wannach”, czyli przy czyszczeniu szparagów zjeżdżających z pola. Następnie oddelegowano go do pracy na polu przy ich zbiorze. Jak ocenia, pierwsza praca jest dla osób dobrze czujących się zespołowo, a druga – dla indywidualistów.Według białoruskiego KGB, a także śledczych z samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej, Pratasiewicz miał w 2014 roku walczyć po stronie Ukrainy w Donbasie w nacjonalistycznym batalionie “Azow”. Służby udrożnienie kanalizacji Wuko opublikowały zdjęcia, które mają pochodzić z telefonu komórkowego Pratasiewicza. Na zdjęciach widać młodego człowieka pozującego w kamizelce kuloodpornej z karabinem w ręku.

Zwraca uwagę, że pracownicy robią na polu mnóstwo czynności, za które im się nie płaci, jak choćby nakładanie białej folii na zbiory. Ostatecznie pieniądze otrzymają tylko za to, co wyląduje w skrzynce.

Już od niedzieli zmienią się przepisy dotyczące wesel i zgromadzeń. Maksymalna liczba uczestników wyniesie 150 osób.

6 czerwca przywrócona zostanie też możliwość prowadzenia targów, konferencji i wystaw. Limit będzie identyczny, jak w przypadku innych zdarzeń czy eventów w obiektach zamkniętych (1 os./15 mkw).

Otwarte zostaną także sale zabaw. Tam również będzie obowiązywał limit 1 os./15 mkw.

notował wszystkie godziny pracy. Wyszło mu, że w czasie trzech dni “na wannach” i dwóch w polu przepracował – po odliczeniu przerw – 49 godzin i 40 minut. Godziny pracy wypisane w protokole, który dostał do podpisania, kompletnie się nie zgadzały z jego wyliczeniami.Polska znalazła się w grupie 7 krajów, podłączonych do systemu unijnego, które już wydają certyfikaty zgodne ze wszystkimi standardami. Można je pobrać z internetowego konta pacjenta. Dostępne są w zarówno formie elektronicznej (kod QR), jak i w formie wydruku (plik .pdf) –

Chociaż aneks do umowy zapewniał, że po każdym dniu pracy otrzyma informację, ile zarobił, to w rzeczywistości nie wiedział tego do momentu odbioru gotówki przy okienku. Po szybkiej weryfikacji podsuniętych mu pod nos dokumentów do rozliczeń odkrył, że w ogóle nie uwzględniono mu w wyliczeniach pracy w poniedziałek.

Ostatecznie skorygowano ten błąd i za pięć dni pracy otrzymał 226 euro i 75 centów. Teoretycznie zarobił o 70 euro więcej, ale tę kwotę potrącono mu na poczet zakwaterowania i wyżywienia. W przeliczeniu daje to ok. 6 euro za godzinę. Pensja minimalna wynosi w Niemczech 9,5 euro za godzinę.Pracownica nie chciała mu natomiast wydać kopii umowy i dokumentów rozliczeniowych. Jak sam pisze, “brak przejrzystości to klucz działania” firmy zatrudniającej przy zbiorze szparagów.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *