wartość

„Cierpiący na narcystyczne zaburzenie osobowości mają silnie zawyżone poczucie własnej wartości, głęboką potrzebę bycia podziwianym i brak współczucia dla innych. Jednak pod tą maską nad wyraz zawyżonej pewności siebie kryje się kruche poczucie własnej wartości i nadwrażliwość na najdrobniejszą dawkę krytycyzmu.
Narcystyczne zaburzenie osobowości powoduje problemy w różnych sferach życia. Osoba na nie cierpiąca może generalnie czuć się nieszczęśliwa i zawiedziona, jeśli nie spotka się z oczekiwanymi względami i podziwem, na które swoim zdaniem zasługuje”.
Psycholog kliniczny George Simon powiedział, że Trump jest „tak klasycznym przypadkiem, że archiwizuję sobie jego nagrania, żeby wykorzystywać je później na warsztatach, bo trudno o lepszy przykład takiego zestawu cech”. Simon prowadzi wykłady i seminaria poświęcone manipulacyjnym zachowaniom narcyzów, psychopatów i socjopatów – zaburzeń powiązanych z antyspołecznym zaburzeniem osobowości. „Gdyby nie on, musiałbym zatrudniać aktorów i pisać dla nich scenki albo przygotowywać historyjki obrazkowe. Dzięki niemu mam problem z głowy”.
A oto trafny komentarz z serwisu Raw Story:
Brak empatii u Trumpa można wyraźnie zobaczyć w jego opiniach na temat imigracji. Zamiast uznać dane wskazujące, że większość meksykańskich imigrantów nie jest agresywna, że są to po prostu ludzie szukający miejsca, które dawałoby im szanse na przyzwoity poziom życia, Trump wrzuca wszystkich do jednego worka i twierdzi, że to „kryminaliści, handlarze narkotyków, gwałciciele, itd.”. W podobnym tonie obiecywał, że jeśli wygra w wyborach, zabroni muzułmanom wstępu do kraju. Wygląda na to, że brak empatii nie pozwala mu zrozumieć, że uchodźcy, o których mówi, to ludzie szukający schronienia przed tymi samymi żądnymi krwi fanatykami, których on chce trzymać z dala od swojego kraju. Być może, gdyby Trump miał rodzinę na przykład w Syrii lub Iraku, zrozumiałby nieustanny strach, w jakim żyje tam większość ludzi, i byłby bardziej skłonny powitać ich z otwartymi ramionami, zamiast zostawiać ich na pewną śmierć.
Brak empatii to tylko jedna z cech narcystycznego zaburzenia osobowości. Pod warstwą ogromnej arogancji kryje się kruche poczucie własnej wartości, które łatwo zranić jakąkolwiek formą krytycyzmu. Wszyscy widzieliśmy, jak Trump naskakiwał na ludzi z ostrym i często wyjątkowo dziwacznym atakiem personalnym. Kiedy poczuł się niewłaściwie potraktowany przez prowadzącą republikańską debatę Megyn Kelly z Fox News, nazwał ją „słodką idiotką”, a później dodał, że „pluła jadem, oczy nabiegły jej krwią, cała ociekała krwią, nawet nie powiem gdzie”. W odpowiedzi na te dziwne i mizoginiczne komentarze Kelly powiedziała, że „najwyraźniej przeceniła jego umiejętność opanowania gniewu”. Gdyby prowadząca program od samego początku wiedziała, że będzie mieć do czynienia z autentycznym narcyzem, byłaby przygotowana na bezwstydnie rażące zachowanie.
Kiedyś narcyzm, psychopatię i socjopatię uważano za synonimy tego samego problemu, nazwanego antyspołecznym zaburzeniem osobowości. Dziś jednak odróżnia się je od siebie, choć różnice są subtelne i zaburzenia w sporym zakresie zazębiają się.
W swoim artykule zatytułowanym „D.J. Trump – psychopata” Carol Caldwell pisze, że „psychologowie i neurobiolodzy, którzy studiowali psychopatów i socjopatów, stwierdzili, że ten śmiertelnie niebezpieczny syndrom można dostrzec w ich oczach”. Caldwell zauważyła, że:
„Podczas indywidualnych spotkań i w rozmowach przed kamerami telewizyjnymi ich oczy są pozbawione wyrazu, można powiedzieć zimne lub kompletnie puste. Socjopatę opisuje się jako człowieka czarującego, towarzyskiego, inteligentnego i sprytnego, oraz jako zimnego, kalkującego gracza, jednocześnie jednak zdolnego naśladować i odzwierciedlać okazywaną im życzliwość. Jak dobrze wiemy, wielu z nich dostaje się na wysokie stanowiska w głównych gałęziach biznesu, jak choćby Wall Street i bankowość, na dyrektorów hollywoodzkich wytwórni filmowych i członków Kongresu. Na niższych szczeblach dostają pracę przy pomocy oszustw i manipulacji, na przykład fałszując swoje CV tak, żeby pasowało do stanowiska, o które się ubiegają. Jest jednak jeden aspekt ludzkiej aktywności, w której znacznie gorzej sobie radzą, a jest nim wysublimowane poczucie humoru”.
Dr. Robert Klitzman, profesor psychiatrii i dyrektor programu „mistrzowie biotechniki” na Uniwersytecie Columbia zauważa, że według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wyrażanie opinii na temat czyjegoś zdrowia psychicznego przez psychiatrę, bez zbadania człowieka osobiście, jest nieetyczne. Jednak, jak zauważa Alford, „nie trzeba spotkać się z Trumpem osobiście, żeby mieć wrażenie, że się go zna. Nawet przelotne zetknięcie się z nim sprawia, że ma się wrażenie, jak by się przepłynęło z nim ocean w małej łódce”.To nie ja przeciw jestem Trumpowi a jedynie autor przytoczonego przeze mnie tekstu.
Można się z nim zgodzić lub nie ,ale warto się jednak zapoznać.
Matematycy uważają ,że jedynie ich dyscyplina zasługuje na miano NAUKI w pełnym tego słowa znaczeniu. Więc czym jest reszta tzw. nauki z ekonomią włącznie?, tymczasowymi eksperymentami w działalności człowieka, od czasu do czasu korzystającymi z uniwersalności matematyki?
Psychologia jest takim samym złudzeniem jak ekonomia, pochodną „bytu co świadomość określa”. Kapitalizm to stan umysłu człowieka realizującego taki system jak kapitalizm, żeby ludzi wyzyskiwać .Najpierw muszę to sobie w uświadomić dopiero potem to robić przy pomocy odpowiedniego instrumentarium. Samo się nie wymyśli!
Tak naprawdę za wyjątkiem nauk ścisłych i technicznych , które opierają się na wiedzy a nie na autorytetach, nauka nie wie nic lub bardzo niewiele.
Ewolucja(powolny proces) odbywa się na poziomie biologicznym a nie funkcji umysłów w danym momencie rozwoju. Żaden z systemów istniejących do tej pory nie istniał sam z siebie , tworzyli go ludzi na pewnych historycznych etapach rozwoju .
„Gdy grabież staje się sposobem na życie dla grupy osób w społeczeństwie, z upływem czasu powstanie system, który sankcjonuje ich zachowanie ,oraz kodeks moralny ,który je pochwala.” F.Bastiat
Gdzie rządzi siła(teraz kapitał) tam bezsilne jest każde prawo.
„Równość wobec prawa bez równości posiadania jest bezużyteczna” mawiał Diodor Sycylijski.
Jakie to prawa stworzyła historia? bo jak do tej pory wiadomo ,że to ludzie tworzą prawa i historię .Bez ludzi nie ma historii i praw, bo niby kto miały ją pisać jak nie ludzie ? , skały , zwierzęta , drzewa , woda, powietrze? Mówimy o pisanej historii człowieka.
„Historia jest hańbą rodzaju ludzkiego.” J.G.Seume
Jakie to są te obiektywne istniejące przed ludźmi prawa rynku?, rozumiem ,że prawo grawitacji jest od ludzi niezależne ale prawa rynku? , w którym ludzie biorą udział są stworzone przez kogo?, bezosobowa naturę?
Demokratyczne wybory rozstrzygają o tym , kto będzie uciskany w majestacie prawa.
Nie istniej wolny rynek, są zmowy oligopolistyczne i totalna dyktatura wielkich korporacji. Czyli terror ekonomiczny.
Każdy wielki przewrót społeczny w dziejach musiał najpierw dokonać się w głowach odpowiednio dużej rzeszy ludzkiej. Zmiana musi narodzić się w mózgu, nie gdzie indziej!
Jestem człowiekiem areligijnym więc proszę nie imputować mi niczego w tej kwestii.
Jakie to są obiektywne prawa rządzące ludzkością?, bo do tej pory prawa klasy dzierżącej władzę były prawami obowiązującymi a więc stworzonymi przez tę klasę.
„Demokracja w kapitalizmie to demokracja bogatych i złudzenia biednych.” Lenin
W naszej cywilizacji umiejętność zadawania bólu stanowi narzędzie dominacji w oparciu o prawo przemocy silniejszego nad słabszym. „Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe ” jest uniwersalnym prawem moralnym wynikającym z konsekwencji (nad)używania przemocy jako środka do sprawowani władzy człowieka na człowiekiem. Kapitalizm jest pochodną takiego stanu rzeczy, jaki jest stan umysłów ludzi go realizujących. Więc kapitalizm to stan umysłu i praw ustanowionych przez kastę rządzącą. Aby ludzkość pozbyła się nędzy i nierówności musimy przestać myśleć i działać w ramach praw narzuconych przez rynek i kapitalizm. Tak więc te rzeczy są stanem umysłu. Ty niestety nie nie wiesz co zrobić aby ten stan umysłu zmienić. Tym ekonomia się nie zajmuje ale już biologia tak ,a to nie jest dziedzina twojego fachu. I tu się kończy rola ekonomistów, robili co mogli i niewiele mogąc niewiele zrobili. Mózg, próba jego użycia przerosła już nie jednego. „Gospodarka w takim samym stopniu zależy od ekonomistów ,jak pogoda od meterologów.” G.H.Welles
Nie ma praw obiektywnych , każde prawa jest sumą subiektywizmów uznanych za wiodące(konsensus). Wyłączam z dyskusji prawa natury,przyrody. Obracamy się w kręgu praw tworzonych przez ludzi i dla ludzi a zasadniczo na ludzi.
Jak na razie nauka jest jest najbardziej ponętną i prawdopodobną z hipotez.
W temacie prof.J Aleksandrowicza lepiej się nie wypowiadaj bo twoja wiedza jest znikoma ,żeby nie powiedzieć żadna. Nazwanie go durniem jest szczytem niekompetencji w temacie biologii człowieka. Można uleczyć każdą chorobę ale nie każdego człowieka. Doskonałość Natury – Człowiek, potrafi się tak doskonale zdegenerować – społecznie i biologicznie. Nie bez przyczyny! Ludzkość odstępując od życia w harmonii z przyrodą, w zgodzie z prawami natury, wstąpił na ścieżkę samozagłady. Ludzkość znalazła się w bardzo niebezpiecznych rękach – we własnych rękach.
Widzę upadek cywilizacji globalkapitalizmu ale gdy się sprawy „zaostrzą” to i całej cywilizacji ziemskiej.
Dziękuję za aż taki akt zaniechania i nazwanie mnie „idealistycznym matołem”,mogło być gorzej, nieprawdaż?
„Bardzo łatwo go zdiagnozować”, wyjaśnia psychoterapeutka Charlotte Prozan. „Już podczas pierwszej debaty przerywał innym, nie dopuszczał nikogo do głosu i zdominował rozmowę”. Alford dodał: „Zrobi wszystko, żeby poniżyć innych, na przykład innej kandydatce, Carly Fiorinie, powiedział, że wygląda okropnie”.
Typowe powiedzonko Trumpa „zwalniam pana/panią!” podkreśla jego bezwzględny brak empatii. Widać to również po jego nieodpartej chęci deportowania imigrantów, mimo że jego dwie byłe żony są imigrantkami.
Skłonność pana Trumpa do znęcania się – jak na przykład drwienie z senatora Johna McCaina za to, że trafił do niewoli w Wietnamie, lub mówienie, że Bush „nie ma ikry” – pasuje do profilu osobowości narcystycznej. W naszej dziedzinie pracujemy z klasterami zaburzeń osobowości”, wyjaśnia Michaeli [w wieloosiowej diagnostyce amerykańskiej każda z pięciu osi (wymiarów) diagnostycznych składa się z grup zwanych skupiskami (klasterami, typami) – przyp. tłum.]. „Narcyzm należy do klasteru B [zaburzenia osobowości typu B], co oznacza, że jest w pewnym stopniu podobny do zaburzenia histrionicznego, granicznego i antyspołecznego. Można dostrzec w nich podobieństwa. Bez względu na to, co myślimy o Johnie McCainie, jest faktem, że ten człowiek służył w armii – i cierpiał. Narcyzm to skrajna obrona przeciw poczuciu bycia bezwartościowym. Poniżanie innych to jedna z charakterystycznych cech zaburzeń osobowości typu B – ma charakter antyspołeczny i cechuje się brakiem wyrzutów sumienia. Żeby werbalne, psychiczne czy fizycznie atakowanie drugiego człowieka nie wyglądało źle, należy sprawić, żeby był postrzegany jako ktoś gorszy. Tak właśnie postępuje Trump”.
Wendy Terrie Behary, autorka książki „Disarming the Narcissist: Surviving and Thriving with the Self-Absorbed” (Unieszkodliwić narcyza. Jak przetrwać i mieć się dobrze w związku z osobą zapatrzoną w siebie) , mówi, że „Narcyzi niekoniecznie są kłamcami, jednak z prawdą czują się nieswojo. Prawda oznacza dla nich zagrożenie, że poczują się zawstydzeni. Skoro ich zdaniem dla uzyskania akceptacji muszą pokazać wszystkim swoje sukcesy i osiągnięcia – czy to w biznesie, w sporcie, czy na scenie – to ryzyko, że ktoś zobaczy ich niepowodzenie lub marnotrawienie własnych sukcesów, jest dla ich samooceny tak obciążające, że po prostu wstydzą się tego. Nazywamy to narcystycznym zranieniem. Czują się niewygodnie z własnymi ograniczeniami. To nie tak, że są urodzonymi kłamcami, po prostu nie potrafią radzić sobie z rzeczywistością.”
Michaelis tłumaczy, że Trump „ubiega się o najpoważniejsze stanowisko w państwie, gdzie podstawowym zadaniem jest praca na rzecz innych ludzi, a jednak nie dostrzegam w nim żadnych skłonności w tym kierunku. On wszystko robi wyłącznie dla siebie”.
Prozen zwraca uwagę, że Trump „wciąż powtarza, że mógłby negocjować z Putinem, ponieważ jest dobry w robieniu interesów. Jednak dyplomacja to dialog pomiędzy stronami, traktującymi się na równi”.
Dr Klitzman dodaje: „Nie poznałem Donalda Trumpa osobiście, więc nie powinienem wypowiadać się na temat jego stanu psychicznego. Jednak ogólnie rzecz biorąc, wielu kandydatów, którzy ubiegają się o stanowisko prezydenta, kieruje się w przeważającej mierze egoistycznymi pobudkami. Żywię nadzieję, że to nie wyklucza gotowości do rządzenia w interesie społecznym. Niestety w niektórych wypadkach istnieje zagrożenie, że liczy się tylko egoizm.
Czy Trumpowi pomogłoby leczenie?
„Osłupiałabym, gdybym zobaczyła Trumpa w drzwiach mojego gabinetu”, powiedziała Behary. „Większość narcyzów nie szuka pomocy, chyba że ktoś im grozi, że stracą coś ważnego. Tylko perspektywa poważnych konsekwencji może ich skłonić do podjęcia terapii”.
Gardner dodaje: „mnie jednak ciekawi stan psychiczny osób popierających Trumpa. Nie potrafią lub nie chcą powiązać ze sobą wymagań, stawianych prezydentowi, z zakresem wiedzy i zachowaniem Donalda Trumpa. Będzie to mieć katastrofalne skutki dla demokracji”.
Władza w rękach człowieka, który bez dwóch zdań jest narcystycznym psychopatą, oznacza dla amerykańskiego społeczeństwa wiele niepokojących problemów. Choćby w tym tygodniu Trump powiedział, że zatroszczyłby się o to, żeby „ostre krytykowanie go przez media było nielegalne”. W tym samym tonie opowiadał się za nielegalnymi i niezgodnymi z konstytucją „opaskami identyfikacyjnymi” dla wszystkim obywateli Ameryki, wyznającymi islam, oraz za zabronieniem wstępu do Stanów Zjednoczonych muzułmańskim imigrantom.1. Nie ma obiektywnych praw moralności, jako ze każda moralność jest arbitralna – przykładowo w niewolnictwie wolno było posiadać ludzi na własność, w feudalizmie wolno było zmuszać ludzi do pracy siłą fizyczną a w kapitalizmie bogaty może bezkarnie wyzyskiwać, czyli inaczej okradać biednego, a przecież zarówno kradzież, przemoc fizyczna czy też pozbawianie wolności osób, które nie popełniły żadnego przestępstwa, jest dziś uważne za amoralne.
2. Według Marksa to historia a raczej prawa nią rządzące tworzy ludzi, a NIE, jak ty twierdzisz – ludzie tworzą historię, jako że według Marksa to byt określa świadomość, a nie na odwrót.
3. Prawa rządzące rynkiem są zaś obiektywne, niezależne od ludzi, a nie „wydumane”. Wydumana jest zaś cala moralność, jako że mamy różne moralności: żydowską, chrześcijańską, muzułmańską, buddyjską, ateistyczną a także moralności kapitalistów, obszarników, robotników, chłopów, drobnomieszczan i wreszcie molarność inteligencką, przy czym żadna z nich nie ma żadnych postaw naukowych, aby uważać się za lepszą.
4. Kapitalizm NIE jest wynikiem patologii umysłów, a tylko wynikiem działania obiektywnych praw rządzących ludzkością, w tym szczególnie jej gospodarką.
5. Ty więc nic nie rozumiesz, jako że rozumujesz jak typowy idealista, odrzucający ewolucję i mylący skutek z przyczyną – to, że ludzie są źli nie jest bowiem przyczyna zła, ludzie są źli, gdyż do takiego a nie innego zachowania zmuszają ich obiektywne prawa rządzące kapitalizmem i innymi klasowymi ustrojami. No cóż, jesteś ofiarą religii w szkołach i upadku polskiego szkolnictwa…

Report This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>